bezpieczeństwo, podpis elektroniczny, firma, opinie
Dopuszczenie innych rozwiązań niż podpis kwalifikowany, archiwum z możliwością wyszukiwania oraz podział na okresy rozliczeniowe – to tylko niektóre z rewelacji jakie przynosi nowe rozporządzenie o e-fakturze, które Ministerstwo Finansów opublikowało przed świętami.
Ministerstwo, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wprowadza od 1.01.2011 nowe rozporządzenie o fakturze elektronicznej. Podatnik będzie mógł wystawiać e-faktury pod warunkiem, że zapewni ich autentyczność (pewność od kogo pochodzą) i integralność (pewność, że nie uległy zmianie w czasie ich przesyłania/przechowywania), jednak – i tu nowość – nie narzuca, a jedynie wskazuje w jaki sposób można te dwa atrybuty zapewnić. To co jest wskazywane, jest już znane i krytykowane od 5 lat, a mowa tutaj o:
Ministerstwo nie wskazuje innych metod, ale eksperci nie mają złudzeń: nadal będzie to e-podpis, ale tym razem taki, który można mieć za 100zł, a nie 300 zł, lub taki który każdy może wygenerować sobie sam (w internecie znaleźć można wiele poradników jak to zrobić). Istnieją też wyspecjalizowane firmy, które udostępniają e-podpis wraz z oprogramowaniem do faktur dla MŚP za darmo, jak np. oprogramowanie MicroFV wraz z podpisem elektronicznym do e-faktur od Elektronicznie podpisani.pl. Oznacza to, że małe firmy mogą przestać obawiać się kosztów związanych z użyciem e-faktury, jednak nadal muszą posługiwać się specjalnie do tego celu przygotowanymi programami.
Co ciekawe, wydaje się również możliwe, by kontrolę autentyczności i integralności zrealizować w sposób procesowy, np. umożliwić, by Odbiorca faktury mógł zadzwonić na infolinie i spytać “czy dana faktura była mu wystawiana i przez kogo”. By zrealizować postulat integralności należałoby przedyktować przez telefon całą zawartość wystawionego dokumentu, jednak istnieją przesłanki by uznać to za jedno z możliwych rozwiązań.
Ministerstwo raczy nas również nowościami, czyli przechowywaniem faktur z podziałem na okresy rozliczeniowe oraz wyszukiwaniem. Powstaje więc wątpliwość, czy podatnik, który skrupulatnie umieszcza e-faktury w odpowiednich katalogach na swoim dysku, a system operacyjny umożliwia przeszukiwanie wewnątrz plików, to czy takie rozwiązanie spełnia wymogi rozporządzenia? Wydaje się, że tak. Warto nadmienić, że wymóg “dostępu on-line” do e-faktur został zniesiony dla faktur przechowywanych w kraju, co w konsekwencji sugeruje możliwość archiwizacji faktur również na płycie CD.
Jeden zapis jedynie niepokoi – paragraf 8:
Faktury przesłane w formie elektronicznej i przechowywane w tej formie udostępniane są organowi podatkowemu i organowi kontroli skarbowej w trybie umożliwiającym tym organom bezzwłoczny ich pobór i przetwarzanie danych w nich zawartych
Można by rzec, że ktoś z Ministerstwa zostawił sobie tzw. “backdoor”, czyli furtkę do tego, by każdego podatnika jak będzie trzeba – złapać. Co znaczy, przetwarzanie przez organ danych zawartych w fakturach? Czy wystarczy, że będą w stanie je odczytać na ekranie, czy wymagać będą danych w formie tekstowej? Excelu? CSV? nie wiadomo, ale wiadomo jedno – zapis ten interpretować można na wiele sposobów. Wyobrażam sobie np. sytuacje, w której przechowuje faktury w dokumencie PDF, a kontroler mówi mi, że nie może tego otworzyć w Excelu, żeby mu się ładnie wszystko podliczyło, więc nie może przetwarzać dostarczonych danych. Klops. Jak będzie w praktyce? Poczekajmy do pierwszych interpretacji Urzędów Skarbowych.
Sam dokument PDF nie można uznać za taki, który zapewnia integralność i autentyczność pochodzenia. Potrzebne są dodatkowe mechanizmy, pozwalające stwierdzić czy to co wysłał nadawca, jest tym co do mnie dotarło oraz czy to co dotarło pochodzi od podmiotu od którego podejrzewam, że pochodzi. Dlaczego tak? Jestem w stanie sobie wyobrazić, że przy masowym dostawcy (np. telekomunikacyjnym) ktoś rozsyła fałszywe faktury, zmieniając jedynie numer konta na fakturze. Brak zabezpieczeń stwarza pole do nadużyć, których bez wymienionych wyżej mechanizmów kontroli – nie moglibyśmy wykryć.
PDF musi zostać wzbogacony o możliwość weryfikacji pochodzenia i niezmienności treści – tylko taki może być uznany za zgodny z rozporządzeniem.
Nowe rozporządzenie to przede wszystkim możliwość stosowania innych mechanizmów kontroli bezpieczeństwa dokumentu (np. “zwykły” e-podpis), w tym również procesowych. Warto podpisać dwustronną umowę w której obie strony zgadzają się na uzgodnione mechanizmy, lub skorzystać z gotowych rozwiązań rynkowych.
In: podpisani.pl
23 lis 2010Zainteresowanie e-fakturą nie maleje, czego dowodem są kolejne pytania przychodzące na moją skrzynkę, dotyczące porad we wdrożeniu, szerszym zastosowaniu, czy nawet tego jak przekonać upierającego się przy papierowej formie kontrahenta.
Bardzo chętnie wyjaśniam wątpliwości, a efekty są często zaskakujące, jak np. publikacja w piśmie dla producentów okien (pobierz artykuł) Profiokno, wyjaśniająca, że e-fakturę można mieć już od 300 zł / rocznie. Oszczędności nieporównywalne.
In: podpisani.pl
31 paź 2010Dzisiaj chciałem skorzystać z systemu transakcyjnego Alior Bank i oto co zobaczyłem po próbie ustalenia nowego hasła:
Czy to nie dziwne? Wymagają minimum 10 znaków, ale mniej niż 15… dopisuje do listy zdarzeń typu “gdy twoje najbezpieczniejsze hasło nie może być zastosowane, a wymyślanie nowego doprowadzi do jego zapomnienia”.
In: podpisani.pl
16 paź 2010Artykuł o nowym rozporządzeniu został dostrzeżony przez Dziennik Internatów i pojawił się w serwisie:
http://di.com.pl/news/34096,0,Zwykly_PDF_to_nadal_nie_e-faktura.html
Z czego bardzo się cieszymy ;) W trakcie przygotowywania jest też artykuł do http://www.profiokno.pl/. Zapraszamy do współpracy wszystkich zainteresowanych.
W piątek (08.10.2010) Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowego rozporządzenia dotyczącego faktur elektronicznych. Pojawiają się zapisy wzięte wprost z przepisów unijnych – dowolność mechanizmów zapewnienia integralności i autentyczności faktury, jak również zapisy ułatwiające pracę urzędnikom – archiwizacja faktur z podziałem na okresy rozliczeniowe, czy udostępnianie danych z faktur w postaci plików tekstowych.
Najważniejsze zapisy jakie pojawiają się w rozporządzeniu:
Analizując nowinki po kolei:
Rozporządzenie i Dyrektywa Unijna wymaga by wystawca zapewnił fakturze integralność (zapewnienie mechanizmów kontroli niezmienności treści – pewności, że to co wysłałem, jest tym co zostało odebrane) i autentyczność (kto ją wystawił, od kogo pochodzi?), czego nie ma niestety w samym dokumencie PDF. Naturalnym mechanizmem realizującym te dwa elementy jest podpis elektroniczny i użycie go razem z dokumentem PDF zapewni nam zgodność z Rozporządzeniem. Celowo napisałem “podpis elektroniczny” bez dodatku “kwalifikowany” – każdy e-podpis realizuje mechanizm kontroli integralności i autentyczności podpisanych danych.
Podpis elektroniczny to naturalny sprzymierzeniec wspomnianych wyżej wymagań, jednak nie jedyny. Możliwe jest użycie innych technologii, jednak brakuje tutaj światowych standardów, które można by wskazać – trzeba tworzyć własne procesy i narzędzia. W sieci pojawiają się już informacje o usługach, które planują działać na nowych przepisach np. facturo.pl.
Niezależnie od stosowanych technologii, rozporządzenie nie narzuca potrzeby podpisywania umowy między stronami w celu uzgodnienia mechanizmów wymiany danych (poza EDI) – oznacza to większą swobodę w obrocie gospodarczym i być może otworzy to rynek transakcji jednorazowych na e-fakturę, którego zagospodarowanie było do tej pory praktycznie niemożliwe.
W zakresie związanym z akceptacjami na otrzymywanie e-faktur niewiele się zmieniło, poza ukłonem w stronę masowych dostawców (prądu, TV itd.), który mieli problemy techniczne z obsługą osób rezygnujących z e-faktur – ich systemy nie nadążały z aktualizacją i zakazem wystawiania e-faktur już na drugi dzień (wspomniał o tym Business Center Club w swojej propozycji Rozporządzenia).
Tutaj zachodzi najwięcej zmian:
Dodatkowo, w przypadku gdy faktury przechowywane są w innym kraju członkowskim niż Polska – należy zapewnić dostęp on-line do tych faktur.
To bardzo kontrowersyjny zapis. Gdyby rozumieć go dosłownie, to wymusza on na podatniku, by tak konstruował on archiwum faktur, by możliwy był eksport danych do Excela, XMLa czy innych standardów umożliwiających tekstowe przetwarzanie danych. Konsekwencją takiego myślenia jest fakt, że jeśli wystawca zdecyduje się na format PDF do przesyłania e-faktur, to będzie musiał również przechowywać w osobnym pliku zawartość faktury w postaci tekstowej.
Potrzebna będzie dodatkowa interpretacja Ministerstwa. Więcej analiz już niedługo.
Wejście w życie nowego rozporządzenia planowane jest na początek przyszłego roku. Tekst proponowanego rozporządzenia można pobrać ze stron Ministerstwa Finansów.
Blog ten powstał jako odpowiedz na żenująco mało informacji dotyczących podpisu czy faktur elektronicznych jakie można znaleźć w polskim internecie. Publikowane informacje dotyczą praktycznego wykorzystania wspomnianych technologii. Zapraszam do czytania!