Czym jest faktura elektroniczna?

In: faktury elektroniczne|podpis elektroniczny

8 maj 2009

O fakturach elektronicznych mówi się coraz więcej, zwłaszcza że kolejne firmy namawiają nas do wybrania elektronicznej formy rozliczeń. Czym tak naprawdę jest faktura elektroniczna? Jak się nią posługiwać? Jakie ma umocowanie prawne? To wkońcu można wysłać ją w formie PDF czy nie?

Faktura elektroniczna posiada swoje umocowanie w prawie od 2005 roku, kiedy to Minister Finansów na mocy odpowiedniego rozporządzenia wprowadził pojęcie “faktury elektronicznej”. Od tamtego czasu niewiele się w tej sprawie działo, a to głównie za sprawą stawianych jej wymogów. Wiele osób na nie narzeka, czego osobiście nie rozumiem. “Nie da się”, “za drogo wychodzi” itp. Przypominają mi trochę narzekanie na Windows Vista – jasne, wolno działa, ale na sprzęcie który nie jest do tego przygotowany. Tak samo jest z fakturami elektronicznymi – nie działają, jeśli ktoś nie jest do tego przygotowany. Informacji do przyswojenia jest wiele. Archiwizacja, autentyczność, integralność – masakra! Po co to? Kiedy prowadzę warsztaty z faktur elektronicznych zawsze wykorzystuję przykład listu miłosnego i zazdrosnego ex.

Historia jest następująca:
Ania, która niedawno zerwała z Danielem, bardzo podoba się Markowi. Daniel nie pogodził się jeszcze ze stratą i nie zamierza się poddawać. Daniel to z wykształcenia informatyk.
Marek (ten dobry) chce przesłać do Ani wiadomość z wyznaniem miłosnym. Pisze ją w Wordzie, załącza do maila i wysyła do Ani. Złośliwy Daniel, wykorzystując swoją wiedzę i fakt że znajduje się w tej samej sieci lokalnej co Marek – przechwytuje wiadomość, zanim ta dotrze na serwer Ani. Zmienia jej treść, ale nic więcej i ponawia wysyłkę.
Ania otrzymuje mail o dziwnej treści pochodzącej od Marka. Przynajmniej tak jej się wydaje. Nigdy więcej się nie spotkali.

Następnie prezentuję “podszycie” się pod adres mailowy jednego z uczestników. Prowadzi to do zrozumienia niebezpieczeństwa, które zidentyfikował ustawodawca. Lekiem na taki stan rzeczy są wprowadzane przez rozporządzenie zabezpieczenia – owiany złą sławą podpis elektroniczny oraz system EDI. Nad wadami i zaletami obu rozwiązań rozwodzić się nie będę.

Wracając do głównego wątku – czym jest faktura elektroniczna? Najkrócej mówiąc jest to dokument elektroniczny którego autentyczność (“od kogo pochodzi?”) oraz integralność (“przez nikogo nie zmieniony”) zapewniona jest właśnie przez podpis elektroniczny lub EDI. Jasne, prawda? :)
O tym po czym poznać, że otrzymana faktura jest elektroniczna napiszę w osobnej notce.

Co można zrobić z fakturą elektroniczną? To co z normalnym plikiem, byleby nie drukować. Serio. Faktura elektroniczna musi zachować swoją “elektroniczną” postać.

Czy można ją wysłać w PDFie? Jasne, że można. Pod warunkami. Format PDF obsługuje osadzanie podpisu elektronicznego, jak również taki podpis można dołączyć. Można też tak skonstruować umowę EDI by było to możliwe. Tutaj jednak nie wszystko jest takie proste. Kwalifikowany podpis elektroniczny, który wymagany jest przez rozporządzenie, posiada jedną wadę – wystawiany jest na maksymalnie dwa lata, a faktury przechowywać trzeba przez min 5. I co teraz? W grę wchodzi archiwizacja, ale to tak obszerny temat, że również nadaje się na osobną notkę.

6 Responses to Czym jest faktura elektroniczna?

Avatar

luki

Czerwiec 28th, 2009 at 22:09

Już e-fakturę dostaję od operatora komórkowego – Orange i ze stacji benzynowej Neste. Oby tak dalej, bo dopiero teraz zacząłem to doceniać.

Avatar

rkrol

Czerwiec 29th, 2009 at 16:01

Orange i elektroniczna? mam wątpliwość. może być tak, że nie jestem klientem któremu oferują taką usługę, ale mi pozwolili tylko “zrezygnować z papierowej” natomiast nie dają nic w zamian (PDF w systemie orange.pl nie jest fakturą elektroniczną). Jednak jak mówie – może nie jestem w ich grupie docelowej?

Avatar

Kibic e-faktur

Sierpień 1st, 2009 at 19:04

A ja mam inną historyjkę- odpowiadającą tej bzdurnej w artykule:

Historia jest następująca:

Ania, która niedawno zerwała z Danielem, bardzo podoba się Markowi. Daniel nie pogodził się jeszcze ze stratą i nie zamierza się poddawać. Daniel to z wykształcenia informatyk.

Marek (ten dobry) chce przesłać do Ani wiadomość z wyznaniem miłosnym. Pisze ją w Wordzie, drukuje i wysyła w kopercie do Ani. Ania nie wymaga podpisów na papierowych listach, chociaż na e-mailach wymaga. Złośliwy Daniel, wysyła inny list drukowany, również go nie podpisując. Ania otrzymuje list o dziwnej treści pochodzącej od Marka. Przynajmniej tak jej się wydaje. Nigdy więcej się nie spotkali.

I gdzie tutaj jest logika?

Avatar

admin

Sierpień 10th, 2009 at 15:12

Rozumiem argumenty. Nie wymagamy podpisu na papierze, to dlaczego wymagamy na wersji elektronicznej. Nie zabezpieczamy papieru więc dlaczego próbujemy wymusić to na wersji elektronicznej. Dobrze rozumuje?
Czy aby na pewno papier nie jest zabezpieczony? Istnieją techniki, które z pewnym przybliżeniem są w stanie określić wiek tuszu użytego do druku. jesteśmy też w stanie określić kto jest prawdopodobnie jego producentem, oraz nakreślić producenta drukarki, a może nawet z przybliżeniem jej model. Jeśli powstaje spór – istnieje możliwość przeprowadzenia odpowiedniego dowodu.
Druga kwestia – bezpieczeństwo. Dużo łatwiej jest przeprowadzić oszustwo na sporą skalę gdy mamy do czynienia z mailem niż z tradycyjną skrzynką pocztową (koszty). Kasy do zbicia jest dużo (weźmy na przykład podmiane numeru konta w rachunku z TP), a wysiłek ograniczony do klikniecia “wyślij” i czekania na przelew.

Zgadzam się, że wymaganie zabezpieczeń jest ograniczeniem, jednak jestem przekonany, że rynek wypracuje wkońcu rozwiązanie które będzie przyjazne i nie będzie wymagać od przedsiębiorcy i jego kontrahenta większych nakładów pracy.

Avatar

Kwestio

Grudzień 10th, 2009 at 12:22

Akurat wszystkie oszustwa, które do tej pory były i dotyczyły operatorów telekomunikacyjnych zawsze wiązały się z fakturami papierowymi!

Drukarka nie jest żadnym argumentem, ponieważ jeżeli wystawiam fakturę u klienta i wydrukuję na jego drukarce jest ona zgodna zprawem. Mogę to zrobić w domu, gdziekolwiek- wg. ustawodawcy kluczowe jest kto nacisnął “Print”.
Powiedzmy sobie otwarcie- pewnemu lobby w Polsce bardzo “zależało” na takiej formie rozporządzenia, podobnie jak pewnemu lobby “zależało” na takiej formie ustawy hazardowej…

Avatar

NSA – “faktury można przesylać mailem” | Podpisani.pl prywatnie

Maj 22nd, 2010 at 15:27

[...] będzie to miało konsekwencje dla obrotu fakturami w Polsce. Już jakiś czas temu uzasadniałem, dlaczego na fakturę elektroniczną nałożone zostały ograniczenia w postaci wymogu zapewnienia integralności i autentyczności dokumentu. Co ciekawe – gdyby [...]

Comment Form

O czym jest strona?

Blog ten powstał jako odpowiedz na żenująco mało informacji dotyczących podpisu czy faktur elektronicznych jakie można znaleźć w polskim internecie. Publikowane informacje dotyczą praktycznego wykorzystania wspomnianych technologii. Zapraszam do czytania!

  • Alivia Warner: Nice feed. Just to let you know that I got a hyper link to your story from Christian Dillstrom - yo [...]
  • Marek Sarna: Wbrew temu, co Pan twierdzi, istotne są zarówno sposób przechowywania, jak i sposób przesyłania [...]
  • rkrol: nie użyłem argumentu dot. analiz papieru czy tuszu, więc nie rozumiem dlaczego je Pan porusza :) [...]
  • Marek Sarna: Rzecz polega na tym, że nikt nie jest w stanie odróżnić czy faktura przyszła poczta tradycyjną [...]
  • rkrol: Łatwo sfałszować pojedyncze faktury papierowe, jednak robienie tego na skalę pociąga za sobą w [...]